Nowa w szkole
Rozdział 1
Cześć jestem Ksenia. Mam 16 lat. Niedawno przeprowadziłam się do nowego miasta.A więc to oznacza, że będe chodzić do nowego liceum. Trochę się boję bo nie znam
tam nikogo ale mam nadzieje że będzie okey. Następnego dnia mój budzik obudził mnie
a to znaczy że czas do szkoły. Szłam aż doszłam do liceum Słodki Amoris.
Weszłam do szkoły i odrazu powitała mnie dyrektorka. Wyglądała dosyć staro i na głowie
miała wielkiego bufiastego koka.
Dyrektorka: Witamy w liceum Słodki Amoris! Radzę Ci się odrazu spotkać z głównym
gospodarzem w sprawie swojej teczki.
Ja: Dobrzę pójdę się z nim spotkać odrazu.
Poszłam do pokoju gospodarzy z nadzieją że go tu znajdę. O! Ktoś tam stoi!
Ja: Cześć szukam głównego gospodarza wiesz może gdzie jest?
Nataniel: Tak to ja nim jestem. Nazywam się Nataniel. Zgaduje że jesteś nowa i przyszłaś po swoją
teczkę z dokumentami?
Ja: Taj podobno czegoś brakuje.
Nataniel: Tak brakuje zdjęcia i opłaty w wysokości 25$
Ja: Okej wrócę gdy tylko to załatwię!
Nataniel: Dobrze ale weż ze sobą teczkę.
Wyszłam z pokoju gospodzarzy i nie chcący na kogoś wpadłam.
Ja: K-Ken?!
Ken: Zatkało Cię co?
Ja: Ale co ty tutaj robisz?
Ken: Gdy dowiedziałem się że się tu przenosisz zmusiłem ojca by mnie tu przepisał.
Fajnie co nie?
Ja: No spk. Sorry muszę iść mam do dokończenia moją sprawę z dokumentami.
Ken: Okej do zobaczenia póżniej!
Ken który naprawdę nazywa się Kentin jest we mnie zakochany po uszy.
Okej idę na dziedziniec.
Au! Znowu na kogoś wpadłam!
Ja: Sorry! Nie patrzyłam gdzie idę.
Kastel: To następnym razem patrz uważniej!
Ja: Widzę że jesteś mega miły - powiedziałam arogancko!
Kastiel: Heh, Jestem Kastiel.
Ja: A ja Ksenia. Twój T-shert coś mi mówi...
Kastel: Ostatni tatułaż na tyłku twojego ostatniego kucyka pony?
Ja: Nie. To logo grupy rockowej Skillers.
Kastiel: A więć słuchasz rocka? Fajnie.
Ja: Sorry muszę już iść jestem zawalona papierami.
Poszłam sobie zanim zdążył odpowiedzieć.
Pobiegłam na bazar żeby zrobić sobie zdjęcie i wróciłam do szkoły.
Amber: Ha! A więc to ty jesteś ta nowa!
Ja: Tak. A ty jesteś pewnie księżniczką różu?
Amber: Nie przeginaj!
Odeszły zanim odpowiedziała,. Podszedł do mnie Nataniel.
Nataniel: I jak z dokumentami?
Ja: Wszystko gotowe!
Nataniel: A więc oddaj je dyrektorce.
Ja: Okej. Tak zrobię.
Szukałam dyrektorki w całym liceum aż wkońcu ją znalazłam.
Ja: Pani Dyrektor oto moja teczka.
Dyrektorka: Przypnij to czymś! Nie przyjmuję latających kartek!
Szukałam w kieszeni aż znalazłam spinacz! Przypiełam dokumenty i odałam teczkę.
Dyrektorka: Dziękuję. Od tej pory jesteś oficjalnie uczenicą Słodkiego Amoris!
Nagle ktoś złapał mnie za ramię.
Kastiel: Ej mała! Chcesz zobaczyć fajne miejsce?
Kastiel: Jasne czemu nie?
Zaprowadził mnie na samą górę szkoły. Gdy staneliśmy przed drzwiami Kastiel wyją klucz.
Okazało się że jesteśmy na dachu szkoły! I też że Kastiel ukradł KLUCZE!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz